Chleb razowy na zakwasie
Jak ja lubię te powroty, a szczególnie z nowymi postanowieniami, tak na dobry początek roku.
Teraz zdrowo się odżywiam i ćwiczę skalpel z Ewą Chodakowską. Wyszukuję przepisy w internecie,
a czasem dostaję je od znajomych. Mąż dostarczył od swojej znajomej, Pani Marii, przepis na chleb i dostał zakwas. Mam nadzieję, że nie będzie do mnie miała pretensji, że udostępnię sposób przygotowania,
tu u mnie na blogu
do dzieła (choć ja sama wprowadzam dużo modyfiacji)
składniki:
1 kg mąki tortowej (ja daję przenną z pełnego przemiału) - z tego odsypać 2 szklanki, a dodać 2 szklanki mąki żytniej razowej - tu też można wg uznania
3 łyżeczki soli + 1,5 łyżeczki cukru (ja nie daję cukru i zmniejszam ilość soli)
3/4 szklanki otrąb pszennych
3/4 szklanki płatków owsianych
3/4 szklanki siemenia lnianego + sezam
3/4 szklanki łuskanych pestek słonecznika
garść pestek dyni
łyżeczka kminku (ja nie daję)
0,5 litra wody gazowanej i tyle samo wody z kranu (wodę z kranu daję lekko podgrzaną)
zakwas
Wymieszać dokładnie w misce, drewnianą łyżką, wszystkie suche składniki. Na koniec dodać wodę
i po wyrobieniu (łyżką) - zakwas. Z wyrobionego ciasta 2-3 łyżki oddajemy do słoika, na następny zakwas
i odstawiamy, w temperaturze pokojowej na ok. 12 godzin (u mnie za długo, nie wytrzymuję i wstawiam
do piekarnika już po połowie czasu). Przekładamy do keksówek (2) wysmarowanych olejem
i przed włożeniem do piekarnika smarujemy wierzch chleba olejem ( ja przekładam do keksówek,
zaraz po wyrobienu i widzę jak ładnie rośnie, przykrywam ściereczką). Piec w temperaturze 180 °C
przez ok. 70 minut (najlepiej z termoobiegiem).
tak wygląda ciasto gdy zaczyna rosnąć
i po ok. 6 godzinach
już upieczone
zaczynamy jeść......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz