no i po postanowieniach, mój mężulek miał wczoraj urodziny i upiekłam pizzę, a z córką zrobiłyśmy jej ulubionego kopca kreta Oetker.
Obiecałam sobie dietę bez słodyczy i ciężkich potraw. Niestety zapachy i wygląd zrobiły sobie. Nie udało się i zjadłam zarówno pizzę jak i kreta. A jeszcze mama upiekła ciasto kokosowe.
Płaczę, chowam wagę, zakrywam lustro i od jutro odnawiam postanowienia.
Ciekawą sprawą jest woda z cytryną pita na czczo, powoduje poprawę cery i wspomaga dietę. Już piję....Wiem, że za mało piję wody, ale poprawię się. To, że tu będę pisać, zapewne pomoże mi w podtrzymaniu postanowień. Chciałabym też pobiegać, ale pogoda nie daje mi szans. Ogarnia mnie lenistwo.
Zrobiłam jeszcze kolczyki: frywolitki i koralikowe....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz